18 paź 2009

Naciągają na płatne SMS-y?

To historia sprzed roku, choć do dziś nie straciła na aktualności. Dziewczyna korzystająca z usług portalu Sympatia, rozochocona horoskopem miłosnym w serwisie, wysłała SMS do telefonicznej wróżki. Wkrótce po tym zaczęła otrzymywać na komórkę wiadomości dziwnej treści.

SMS-y od wielbiciela
Z początku sądziła, że pisze do niej jeden z mężczyzn, z którym korespondowała na portalu randkowym. Po kilkunastu SMS-ach od nieznanego wielbiciela przestała odpisywać, choć wiadomości wciąż atakowały jej telefon. Po pewnym czasie kontakt się urwał. Przed kilkoma tygodniami sytuacja jednak się powtórzyła, tym razem dziewczyna zaczęła otrzymywać krótkie teksty na Gadu-Gadu, zachęcające do nawiązania kontaktu. Podejrzewając manipulację, nie odpowiedziała na żadną wiadomość. Zaproszenia do rozmowy przestały nadchodzić dopiero po kilku dniach.

"I już Cię mają!"
W tym kontekście zachęcam Was do lektury artykułu z sierpniowego Dużego Formatu (dodatku do "Gazety Wyborczej"). Oto krótki fragment tekstu: "Nawet nie wiesz, kiedy wpadasz w sidła CT Creative Team. Wystarczy, że ściągniesz ze strony Wapster.pl dzwonek albo napiszesz do SMS-owej wróżki prośbę o postawienie tarota. I już cię mają. Od tej pory będą ci wysyłali kilka razy dziennie informacje, że masz szansę wygrać luksusowe auta albo tysiące złotych, tylko odpisz im, czy cię to interesuje. Nie poinformują cię przy tym, ile kosztuje wiadomość zwrotna. A być może za kilka dni albo nawet lat dostaniesz wyznanie miłosne spod numeru 7281".


Przeczytaj cały artykuł na portalu Gazeta.pl:
Kocham Cię. Zabijmy męża


Warto dwa razy się zastanowić nim odpowiecie na SMS-a od nieznajomego. Jak powiedziała ostatnio moja znajoma: czas bezpiecznych studenckich zabaw na IRC-u dawno się już skończył...

10 komentarze:

  1. dziwi mnie bardzo ze nikt sie nie wypowiada na ten temat.Ja wiem najlepiej jak to wyglada i jest to naciaganie przy lamaniu regulaminu firmy przez nia sama...brak slow i szkoda ludzi ktorzy w to wierza... szok ze nikt sie tym jeszcze nie zajal...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak zgadzam się z poprzednimi komentarzami. Poznalam na Czat Sms - Ogólnopolski Serwis Randkowy mężczyznę. Trafil na podatny grunt. Kobieta nieszcześliwa, doświadczona przez los, spragniona miości, bliskości. Czarowal intelgencją, wiedzą, oczytaniem. Slowem ideal. Zaproponowal spotkanie. Dziwnym trafem w dniu spotkania podobno ulegl ciężkiemu wypadkowi. Biedaczek nieszczęśliwy, samotny, opuszczony. Nie może zdobyc nr choć ma tyle danych, że to pikuś zdobyć ten nr. Gdy mówię,że mnie nie stać slyszę NIEDLUGO i że zostawiam go bo on biedaczek w szpitalu. I tak póltora roku. Pisze nawet do wlaściciela czatu, że sytuacja jest wyjątkowa i mimo ochrony danych osobowych jeżeli oboje sie zgadzamy na ujawnienie nr to w czym problem. Obiecuje pomóc nie robi nic. Wiecie dlaczego?? bo ten facet to pracownik czatu, znający bardzo dobrze kobiety może nawet psycholog. A ja glupia z milości, litości stracilam majatek na smsy. Idiotka. Niech to będzie przestrogą dla innych kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  3. do mnie pisza smsy z nr 8064 moja córka wqyslala jakiegos smsa z gra i co pozarlo nam 300 zlotych i musimy to teraz splacac :( wiec pilnujcie swoich Dzieci.!!! Ps.to sa gry pt np moja rybka,odpicuj fure,striprentgen ,rentgen,piardofon i to jest niby za darmo.??? pilnujcie dzieci!!! POzdrawiam ;***

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak dokladnie. Tylko przed ściąganiem tych owych gier proponowalbym zamowic pakiet na internet za conajmniej 5zl i opłaci sie to niż wybulic 3 stowy. Smsy od numerów sieciowych odrazu usuwać!

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie spotkalo to samo ,tez szpital itd.kontaktowalam sie na numer 71856 .CZy ktos wie co to za numer ?Czy pani, ktora napisala komentarz z dn.24 11 2010 moze mi odpowiedziec czy to byl ten sam numer ? Bede wdzieczna

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to ten sam nr 71856. To ja z dnia 24.11.2009 a nie 2010. To są oszuści. Nigdy żadna kobieta, a może także mężczyzna nie spotka się z osobą flirtującą z tego numeru. Jak zaczęłam nalegać na spotkanie bo już lata upływały to pojawił się "brat" "ukochanego". Tam siedzą telamarketerzy i odpisują a pan A.Wr....właściciel czatu www. poflirtujmy. pl zbija kasę na samotnych, pragnących uczucia ludziach. NIE PISZCIE NA TEN NUMER!!!! STRACICIE KASĘ, WIARĘ W LUDZI, UCZUCIE. WYJDZIECIE Z TEGO ZAŁAMANI Z ZHARATANĄ PSYCHĄ. Oni pięknie piszą.....omamią niczym sekta......a może to sekta?....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie zgodze sie z wami ten nr 71856 to totalne oszustwo niepiszcie na niego ostrzegam stracilem na smsy okolo 360zl,pozatym mam tel na abonament myslalem ze spotkam sie z dziewczyna ktora mi sie podoba odpisywalem na ten nr do momentu spotkania wyznaczylem miejsce, i dziewczyna twierdzila ze tam jest jak sie okazalo to jej nie bylo zalamalem sie w tedy i bylem wsciekly, pod tym numerem osoby podajace zdjecie i kontakt w celu spotkania to naciaganie ludzi na pieniadze!! Dorze wam radze jak znajdziecie jakas oferte osoby ktura was interesuje pod tym numerem nie piszcie!

      Usuń
  7. Z 10 dni temu umieściłam, a raczej próbowałam umieścić komentarz-ostrzeżenie. Do tej pory się nie pojawił. Nie wiem dlaczego? To było ostrzeżenie nie zemsta, a taka wydawało mi się jest idea tej strony. Nie będę opisywać wszystkiego od nowa. Napiszę krótko. Tak nr 71856 to ten nr o którym pisałam i o który pyta pani z dnia 17.05.2010. Potrafią wyłudzić ogromną kasę bazując na litości itp. I na tej stronie umieściłam, ale w innym artykule komentarz którego też nie ma. Uwaga na wszystkie portale a zwłaszcza na C-Date. Kobieta opisuje przypadek biedaka z Iraku. To też przerabiałam. W pewnym momencie juz leci do Ciebie, ale zabrakło mu pieniędzy i prosi o nie. OSZUSTWO.

    OdpowiedzUsuń
  8. Założyciel blogu nie zamieszcza komentarzy. Tak jakby był za oszustami a nie za pokrzywdzonymi. Zdarzyło się to już w moim wypadku po raz drugi, a chciałam ostrzec kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zgadzam się. Miałem to samo fałszywe smsy i naciąganie na kase i tyle.Bazowanie na uczuciach a jak pytałem o konkrety to wykręcanie kota ogonem. Nigdy już na to nie dam się nabrać.... człowiek wysyłał smsy po 2,5 zeta za jeden i klapa. Robili ze mnie durnia i naiwniaka ale zmądrzałem. Lepiej późno niż wcale

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść i charakter komentarzy zamieszczanych na stronie przez jej Czytelników. Zamieszczając swój komentarz, bierzesz za niego pełną odpowiedzialność – również w przypadku roszczeń prawnych opisywanych przez Ciebie osób. Proszę o rozwagę - ostrzeżenie to nie to samo co zemsta...